DLW
 
Polski Deutsch

Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO



ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź

Nie znaleziono żadnego obiektu
Szukaj Wyczyść

 
 
 
 
Górnictwo rud cyny i kobaltu w Gierczynie i okolicach
Autor: moose (administrator)°, Data dodania: 2016-04-13 20:41:19, Aktualizacja: 2016-04-13 23:06:01, Odsłon: 952

Historia i pozostałości dawnych robót górniczych

Wybierka minerałów cyny w Gierczynie mogła zostać zapoczątkowana już w 1512 r., jednak pierwsza źródłowo udokumentowana wiadomość o robotach w Gierczynie pochodzi z roku 1572. Największy rozkwit eksploatacja górnicza osiągnęła w końcu XVI w., kiedy w najlepszych latach z wydobywanych rud uzyskiwano średnio ok. 20 ton cyny w metalu rocznie, co stanowiło wynik porównywalny z wydobyciem największych ówczesnych gwarectw w czeskich i saskich Rudawach. Ze sprawozdania komisji górniczej wizytującej tamtejsze kopalnie w 1580 r. wynika, że należny podatek z produkcji cyny miał wynosić około 140 ctn (ok. 7 Mg) metalu rocznie, o znacznej ówcześnie wartości 2000 talarów. Świadczy to o istotnym znaczeniu gospodarczym dawnej eksploatacji w Gierczynie.  O ówczesnym rozmachu tamtejszego górnictwa świadczy informacja, że w roku 1578, w uroczystości święcenia dzwonów w kościele katolickim w Gierczynie, w uroczystym pochodzie kroczyło ponad 400 górników. Informacje pochodzące z lat 1590 – 1591 mówią o istnieniu w opisywanym rejonie następujących kopalń: „St. Bartholomeus”, „Hundsrücken”, „Reicher Trost”, „Beschert Glück”, „Drei Bruder”, „Haderzeche”, „St. Urban” i „St. Thomas”.  Roboty  prowadzono w oparciu o „Jachymowskie Prawo Górnicze”, potem „Prawo Górnicze dla Śląska”, w Gierczynie utworzony został nawet Urząd Górniczy. Upadek robót górniczych w Gierczynie (oraz innych dolnośląskich ośrodkach górnictwa) był wynikiem Wojny Trzydziestoletniej (1618–1648), a próby ich wznawiania w II poł. XVII i na początku XVIII w. nie przyniosły dobrych rezultatów. Poważne zainteresowanie władz pruskich złożami rud cyny w Gierczynie po zaborze Śląska przez Prusy (w 1742 r.) wynikało z militarnego znaczenia surowca, którego złoża na terenie Królestwa Pruskiego znajdowały się jedynie w opisywanym rejonie. Eksploatację i roboty poszukiwawcze prowadzono w rejonie Gierczyna do początków 1816 r. kiedy w zakresie górnictwa rud cyny niewielkie prace prowadzono już tylko w Krobicy, w kopalni „St. Johannes” i sztolni „Leopolda". Zasadniczą przyczyną niepowodzeń robót górniczych w rejonie Gierczyna były problemy spowodowane wysokim poziomem wód gruntowych - kłopoty z wodą zaczynały się już na głębokości ok. 35-40 m, co stanowiło przyczynę zatapiania kopalń. Pomimo stosowania interesujących konstrukcyjnie urządzeń odwadniających, stosunkowo jednak prymitywnych (szczególnie na przełomie XVIII i XIX w, kiedy rozpowszechniło  się  wykorzystanie  pomp  napędzanych  maszyną  parową),  intensywny dopływ wód uniemożliwił prowadzenie robót górniczych m.in. w kopalniach „Morgenröthe” i „Reicher Trost”. Jedynie w kopalni „Hundsrücken” osiągnięto głębokość 94 metrów. Stopniowe zmniejszanie wydobycia rud cyny w pod koniec XVIII w. w Gierczynie zbiegło się z początkami eksploatacji rud kobaltu w pobliskiej Przecznicy, stanowiącej bazę produkcji cennej wówczas farby kobaltowej. Eksploatacja rud kobaltu w Przecznicy, w kopalni „Sct. Maria - Anna” miała poważne znacznie gospodarcze, dostarczała bowiem ok. 10% ówczesnej produkcji europejskiej tego barwnika. Prowadzono ją do 1844 roku, a wydobycie załamało się w wyniku zatopienia kopalni - awarii napędzanego energią wody skomplikowanego systemu pomp odwadniających. 

Historycznymi wyrobiskami kopalń „Reicher Trost” i „Hundsrücken” władze niemieckie zainteresowały się ponownie w 1939 r., a roboty geologiczne i górnicze prowadzono na niewielką skalę do marca 1945 r. Pierwotnym celem rozpoznania eksploatowanego historycznie złoża była ocena radioaktywności wód kopalnianych. Po 1945 r. obszar występowania złóż cyny stał się terenem wieloletniej prospekcji geologicznej. Rozpoczęto górnicze roboty poszukiwawcze w udostępnionych ponownie (w latach 1939 – 1945) dawnych kopalniach „Reicher Trost” i „Hundsrücken”, połączonych później pod nazwą „Gierczyn” (1952 r.). Już w 1948 r. przeprowadzono rewizję wyrobisk górniczych i hałd okolic Gierczyna i Przecznicy dla oceny występowania mineralizacji uranowej, której bezpośredniego związku ze skałami nie stwierdzono, zauważono jednak duże nagromadzenie radonu w wyrobiskach i wodzie wypływającej ze sztolni co mogło wskazywać na obecność nieznanych ciał rudnych zawierających pierwiastki promieniotwórcze. W 1950 roku mineralizacja uranowa na złożu Gierczyn została uznana za nieprzemysłową i nieperspektywiczną (ponowne rewizje złoża w latach 1951, 1953 i 1956 okazały się pod tym względem również negatywne). Prace geologiczno-rozpoznawcze dla oceny złoża rud cyny, sporządzenia dokumentacji geologicznej i podjęcia eksploatacji rozpoczęto w 1952 r. Opracowany został wtedy „Projekt wstępny budowy i eksploatacji kopalni GIERCZYN”, jednak ze względu na brak możliwości odzysku cyny z gierczyńskich rud i niewielkie ich zasoby wydobycia nie uruchomiono. W 1978 r przeprowadzono ponowną ocenę możliwości wykorzystania złoża, zaś w 1979 r rozpoczęto opracowanie projektu dalszych prac badawczych i podjęto próby wzbogacania rud cyny z Gierczyna. Niezrealizowana koncepcja wykorzystania zasobów przewidywała budowę kopalni o wydobyciu od 0,5 do 2,0 mln Mg rudy rocznie. Prace badawcze w rejonie występowania złóż cyny kontynuowane były do 1992 r.

W ramach prowadzonych w Instytucie Górnictwa PWr prac inwentaryzacyjno-dokumentacyjnych dotyczących pozostałości dawnej eksploatacji na terenie  Dolnego  Śląska  przeprowadzono  m.in.  rozpoznanie  historycznych  stanowisk górniczych w rejonie Gierczyna i Przecznicy. Zlokalizowano szereg reliktów dawnych robót górniczych: szybów i sztolni w różnym stanie zachowania, hałd skały płonnej, pozostałości spiętrzeń wód i kanałów doprowadzających wodę do urządzeń kopalnianych.  Natrafiono  zarówno  na  częściowo  zachowane  zespoły  wyrobisk  podziemnych jak np. sztolnia (kopalnia) Drei Brüder w Przecznicy, głęboka sztolnia odwadniająca kopalnię Anna-Maria w Przecznicy, sztolnia Leopolda pod Kotliną, pozostałości kopalni rud kobaltu St. Carol i kopalni miedzi Kupfer Zeche, jak też obecnie już zawalone,  lecz  nadal  łatwe  do  zlokalizowania  w  terenie  relikty  szybów  kopalń  „Reicher Trost”  i  „Hundsrücken”  –  połączonych  w  latach  50.  XX  w.  w  kopalnię  „Gierczyn” oraz szybów kopalni rud kobaltu Anna-Maria w Przecznicy. Obok pozostałości wyrobisk związanych z eksploatacją górniczą w okresie XVI–XVIII w. natrafiono na ślady robót poszukiwawczych prowadzonych w latach powojennych.  Szyb dawnej kopalni „Reicher Trost” (szyb nr 1), zlokalizowany przy drodze gruntowej  z  Gierczyna  w  kierunku  Krobicy,  w  odległości  ok.  500 m  od  zabudowań,  zamknięty jest płytą betonową opartą na stalowych dźwigarach, wykonanych z szyn. W sąsiedztwie  szybu  widoczne  są  pozostałości  zabudowań  kopalnianych,  m.in.  kuźni, kompresorowi  i  składu  materiałów  wybuchowych.  Co  ciekawe,  najbliższe  otoczenie zrębu  szybu  stanowi  miejsce  wypoczynku  i  spotkań  w  plenerze,  o  czym  świadczą drewniane ławy i stoły oraz miejsce przygotowane do palenia ognisk. Stan zabezpieczenia  szybu  nr  2,  dawnej  kopalni  „Hundsrücken”  jest  trudny  do  ustalenia  –  ze względu na zlokalizowane w nim  śmietnisko, jednakże ze względu na lokalizację w trudno  dostępnym  miejscu. Interesujące, choć niebezpieczne są nadal częściowo dostępne wyrobiska kopalni rud kobaltu „St. Carol” – szyb i sztolnia (zabezpieczone w 2013 r. - moose). O ich przebudowie w okresie odbudowy kopalń świadczą pozostałości ceglanej obudowy w sztolni. Doskonale zachowane i w ocenie autorów bezpieczne jest natomiast wyrobisko sztolni „Leopold” pod Kotliną, pędzonej na początku XIX w. Obiekt ten doskonale nadaje  się  do  wykorzystania  turystycznego (co nastąpiło w lipcu 2013 r. - moose),  wymaga  jednak  odpowiedniego  przystosowania.  Mniej  bezpieczne,  choć  bardzo  interesujące,  są  sztolnie:  „Drei  Brüder” i „Wilhelm”  oraz  sztolnia  odwadniająca  kopalnię  rud  kobaltu  w  Przecznicy.  Rażące jest wykorzystywanie reliktów dawnych wyrobisk górniczych jako miejsc nielegalnego składowania odpadów. Szczególnie niebezpieczna sytuacja ma miejsce w Przecznicy, gdzie w zlokalizowanych na wzgórzu, powyżej zabudowań wsi, szybach kopalni „Anna-Maria” zalegają stosy śmieci. Jak wynika z analizy zachowanych, XIX wiecznych planów górniczych oraz ukształtowania terenu, wody opadowe przesączające się przez śmietnisko przedostawać się muszą do ujęć wody (studni) w leżącej poniżej miejscowości.


W 2010 r. rozpoczęły się prace w ramach zadania „Rekultywacja obszarów zdegradowanych działalnością górniczą na terenie Gminy Mirsk oraz utworzenie ścieżki turystycznej pod nazwą – Śladami dawnego górnictwa kruszców”. We wrześniu 2010r. przekazano plac budowy z lokalizacją sztolni Św. Leopold w Krobicy do prowadzenie badań archeologicznych. W wyniku realizacja inwestycji na początku do początku 2013 r. otrzymano następujące efekty rzeczowe:

I. Ścieżka dydaktyczno-turystyczna:
Ścieżka dydaktyczno - turystyczna „Geopark - Śladami dawnego górnictwa kruszców” obejmuje 1 stanowisko podziemne (kopalnia Św. Jana w Krobicy) oraz 12 stanowisk naziemnych w tym 19 różnych obiektów górniczych i 3 punkty widokowe. Całkowita długość ścieżki wynosi blisko 8,0 km, w tym trasa podziemna o długości 350,0 m.
Punktem wyjściowym, a zarazem pierwszym stanowiskiem ścieżki, jest podziemna trasa turystyczna „Kopalnia Św. Jan” w Krobicy, utworzona w oparciu o zespół historycznych wyrobisk górniczych: XVI wiecznej kopalni Św. Jan (St. Johannes) i wykonanej w wieku XVIII sztolni Św. Leopold (St. Leopold), gdzie roboty górnicze prowadzono w latach 1576 – 1633, 1755, 1770 oraz 1811 – 1816. Zlokalizowany tu został parking dla autobusów i samochodów osobowych oraz budynek administracyjno - kasowy do obsługi ruchu turystycznego. Wejście do udostępnionego do zwiedzania zespołu wyrobisk podziemnych prowadzi przez zagłębiony w terenie przedsionek wejściowo-ekspozycyjny, gdzie przygotowano miejsce dla niewielkiej wystawy związanej z historią tamtejszego górnictwa. Z przedsionka zwiedzający wchodzą do właściwego wyrobiska sztolni Św. Leopold, z której szybikiem międzypoziomowym docierają do położonej 11,0m. wyżej sztolni Św. Jan. Na jej poziomie obejrzeć można dobrze zachowane pozostałości wyrobisk eksploatacyjnych. Sztolnia Św. Jan wyprowadza zwiedzających z powrotem na powierzchnię u podnóża malowniczego odsłonięcia skalnego nad Krobickim Potokiem.

II. Naziemna trasa dydaktyczno-turystyczna (Zdjęcie nr 1), składająca się z niżej wymienionych stanowisk pogórniczych i punktów widokowych:
Rozpoczynająca się przy „Kopalni Św. Jan” trasa naziemnej ścieżki dydaktyczno-turystycznej wiedzie w kierunku wschodnim do dawnej kopalni Hans Reichelt, śladami robót górniczych prowadzonych przed wiekami, w rejonie wychodni złoża rud cyny prowadzonych metodą odkrywkową i podziemną. Do zwiedzenia wyznaczono następujące obiekty górnicze:
1) Ciąg wyrobisk odkrywkowych i kopalnia „Hans Reichelt”- założonych w obszarze wychodni złoża rud cyny;
2) Kopalnia „Psi Grzbiet” („stary” szyb) - pozostałości starego szybu największej, dawnej kopalni rud cyny założonej w pobliżu Gierczyna (niem. Hundsrücken);
3) Sztolnia odwadniająca kopalnię „Psi Grzbiet”- pochodząca z XVI w. sztolnia (niem. Brandschachter Stolln) odwadniająca górotwór w obszarze eksploatowanego złoża;
4) Spiętrzenie wód technologicznych- zbudowane w XVIII w. spiętrzenie wód potoku Dzieża (Pękawka). Gromadzona tu w zbiorniku woda stanowiła źródło energii do napędu kół wodnych, poruszających urządzenia odwadniające i transportowe dawnej kopalni Psi Grzbiet.
5) Kopalnia „Św. Karol”- hałda dawnego szybu założonej w XVIII w. kopalni Św. Karol (niem. St. Carl);
6) Kopalnia „Wielkie Pocieszenie”- Pocieszenie (niem. Reicher Trost), czynnej z przerwami w latach 1590 – 1860, po II wojnie światowej należącej do kopalni Gierczyn. Zabezpieczona wykonaną w 1958 r. żelbetową płytą zamykającą dawny szyb (którego początki sięgają XVI w.), odbudowany w latach 30. XX w. i stanowiący później szyb nr 1. kopalni Gierczyn;
7) Sztolnia „Fryderyk Wilhelm”- doskonale zachowana sztolnia kopalni rud kobaltu Fryderyk Wilhelm, czynna w latach 1793 – 1804, gdzie znajduje się cenne zimowisko kilku gatunków nietoperzy.
8) Kopalnia „Św. Maria-Anna”- dawna kopalnia rud kobaltu w Przecznicy, czynna w latach 1769 – 1840. Widoczne są tu zapadliska trzech szybów, gdzie zabudowane były niegdyś napędzane energią wodną, urządzenia odwadniające i transportowe;
9) Upadowa z lat 50 XX w.- wlot wykonanego w latach 50. XX w. wyrobiska górniczego – upadowej, udostępniającej wyrobiska podziemne kopalni Św. Maria – Anna w czasie prowadzonych tam w okresie powojennym poszukiwań;
10) Punkty widokowy nr 1 - spiętrzenie wód technologicznych na potoku Dzieża (Pękawka);
11) Punkt widokowy nr 2 – wzniesienie Łyszczyk;
12) Punkt widokowy nr 3 -  przysiółek Lasek.

 

Zdjęcie nr 1


Infrastruktura techniczna naziemnej trasy dydaktyczno-turystycznej:
1) Oznakowanie graficzne całej trasy, umieszczone na drzewach i  drewnianych słupkach.
2) Obiekty  górnicze  na   trasie  ścieżki  turystyczno - dydaktycznej,  wygrodzone  drewnianymi barierkami oraz wyposażone w tablice informacyjne o danym obiekcie i kosze na odpady komunalne.
3) Punkty widokowe wyposażone w drewniane wiaty turystyczne, stoły i ławki.
4) Wejścia do obiektów górniczych: „Fryderyk Wilhelm”, „Św. Maria-Anna” i „Trzech Braci” zabezpieczono (ze względu na ochronę siedlisk nietoperzy) otwieraną kratą z ocynkowanych rur stalowych.

moose w oparciu o M. Madziarz i H. Sztuk KOPALNIA „GIERCZYN” – ZAPOMNIANY EPIZOD W HISTORII GÓRNICTWA RUD ZIEM ZACHODNICH w: Dzieje górnictwa – element europejskiego dziedzictwa kultury, pod red. P.P. Zagożdzona i M. Madziarza, Wyd. PWr, Wrocław 2008 oraz materiały Gminy Mirsk.


/ /
/ /
/ /
/ / / /
/ / /
moose (administrator) | 2016-04-13 22:57:33
Od maja trasa "cynowa" będzie ponownie czynna z częścią podziemną. Czekam na dokumentację fotograficzną!
Petroniusz (admin) | 2016-04-15 00:00:22
Brawo, brawo. Dawno nie pisałeś artykułów, tym bardziej gratulacje. Dobrze się czyta.
moose (administrator) | 2016-04-15 10:25:19
Wdzięczny temat - naprawdę ciekawe miejsca i minerały (granaty w łupku, kasteryt) niemalże pod butem. Polecam na wiosnę. A co do artykułu - to miał być tylko opis w obiekcie, ale się rozrósł. Z pewnością brakowało mi dokumentacji fotograficznej z poszczególnych stanowisk - do uzupełnienia.